Wyjaśnienie - dlaczego ludzie kupują Teslę za 250k i nie są zadowoleni?

Michal

Well-known member
Trafiłem na ciekawą prezentację na YT (są też napisy w PL, jak ktoś nie zna EN):

Bardzo dużo tu odniesień, do postów jakie widzimy tutaj na forum. Rozumiem to (a przynajmniej się staram zrozumieć) ale może warto zdać sobie sprawę, że dzisiejszy, kapitalistyczny świat programuje w nas tendencję do bycia niezadowolonymi z każdej decyzji jaką podejmujemy... Np. Ludzie czują się źle ze wspaniałym nowoczesnym autem, bo mają źle spasowane panele.

Chyba dlatego tak kocham moją Teslę - bo tutaj wybór jest ograniczony:
  1. Mogłem wybrać model (S3X) - wybrałem TM3.
  2. Mogłem wybrać baterię / moc (SRP/LR/P) - wybrałem TM3LR.
  3. Mogłem wybrać kolor - wybrałem biały.
  4. Mogłem wybrać FSD lub brak - wybrałem brak.
  5. Naczytałem się o słabym wykonaniu, a zaraz przed moim odbiorem usunęli opcję oddawania auta bez podawania przyczyny. Byłem przygotowany na słabą jakość ale nie padło na mnie.
  6. Jak gdzieś jadę, to mogę wybrać 5-10 tras i mocnych ładowarek - nie muszę, bo auto wytycza za mnie trasę przez SuC i nie muszę się zastanawiać (oczywiście nie zawsze ale w większości przypadków).
Nawet mi, z tym dobrze spasowanym TM3LR zdarza się myśleć - a może lepiej by było gdybym poczekał jeszcze pół roku i teraz kupił TMYLR, albo poczekał jeszcze trochę i może szarpnął się na TMS Plaid? I po co? Skoro jestem super zadowolony, i jedyne co mi przeszkadza, to że mogłem wybrać jeszcze lepiej, gdybym miał wtedy dzisiejszą wiedzę. No bo to przecież moja wina, że nie miałem tej wiedzy, bo mogłem przewidzieć...

Przypomniała mi się historia:
Trochę ponad rok temu przymierzałem się do zakupu roweru - szukałem, porównywałem, czekałem na promocję, no chyba ze 3 miesiące. Koniec końców nie kupiłem. Bum przyszła pandemia, zaorała łańcuchy dostaw i ceny rowerów poszły średnio o 50% w górę i teraz ludzie, którzy kupili rok temu sprzedają używane za 30% więcej :/

To samo jest przy kupnie telefonu, komputera, mieszkania, domu, wyborze operatora komórkowego, internetu, energii, pompy ciepła, PV, ekipy remontowej, nowych garnków, spodni, koszuli, pomidora, ogórka, bułki, ... Zwariować można. Całe życie można stracić na szukaniu tej lepszej opcji.

Od pół roku rozglądam się za PV i pompą ciepła - nic nie załatwiłem, lato uciekło i nie mam produkcji na zimę. Za chwilę kończą się dopłaty, od przyszłego roku zmienią się reguły i nie będę mógł odbierać letniej nadprodukcji zimą i znowu będę w dupie.
Mnie to zmotywowało - wybieram coś w tym tygodniu i załatwiam montaż - może nawet złapię się jeszcze na te 3000 dofinansowania do PV. Ile mogę stracić na wybraniu opcji "nie najlepszej z możliwych na rynku"? :p

Dlaczego bogaci ludzie są szczęśliwsi (no bo chyba są)? Może nie chodzi o samo posiadanie, tylko o ten brak konieczności wybierania i podejście w stylu - "co najgorszego może się stać?".

Życzę nam wszystkim więcej dystansu i mniej opcji do wyboru.

Takie nocne przemyślenia przy monitorze :)
 

Michał spod Krakowa

Active member
Dodałbym do tego, że niektórzy porównują EV do spalinowych w podobnej cenie skupiając się na wybranych cechach a zapominając o innych
 

Doktor

Member
W następnym kwartale lepsza bateria (być może), w następnym model Y z Berlina, tańszy (być może), w następnym model S (być może), a potem może Cybertruck? Może sieć ładowania się rozwinie? A może dodadzą podgrzewaną kierownicę do 3SR+, więc poczekam i zaoszczędzę?
Miałem tak z kupowaniem iPhone. Teraz nie, bo po premierze nowe są drogie, i stanieją, Potem nie, bo zaraz jest premiera nowego i wtedy stare stanieją. W następnym może notch zniknie. A może baterię poprawią. A może aparat poprawią. I tak w kółko.
Szaleństwo.
 

krzyss

Well-known member
A u mnie juz 3 tydzien montuja PV… na dotacje juz nie licze. Bo juz chyba jest wiecej wnioskow niz kasy.
 

JareG

Active member
A u mnie juz 3 tydzien montuja PV… (...)
:eek:
U mnie założyli w 1 dzień.. 22 panele, plus cała reszta, na dachu.

Pozdrawiam
 

JareG

Active member
Zakładałem w listopadzie 2020. Ale teraz, w połowie sierpnia, dokładałem 6 szt. paneli - ekipa 2 os. (poprzednia 3 os.), zajęło im pół dnia. Z tym, że nie robili całej instalacji, tylko trochę stelaża i wpięcie się :)

Pozdrawiam
 

krzyss

Well-known member
:eek:
U mnie założyli w 1 dzień.. 22 panele, plus cała reszta, na dachu.

Pozdrawiam
Ehhh… braklo im mocowan, potem tydzien czekalismy na dostawe, potem paczka zaginela bo zly adres. A teraz czekam na termin ekipy :)
Mam nadzieje ze przyszly tydzien wystartuje. Tyle ze potem dopiero pismo do innogy… i oni pewnie z miesiac na wymiane licznika…
Licze na sloneczny Listopad 😆
 

solik

Active member
Dlatego jak mam auto w najmie / leasingu i cos mi nie pasuje to robie cesje - nie czekam kolejnych 3 lat czy tam 4 i nie dusze w sobie tego jak niektorzy nabijajac przy tym 3000 postow o tym jakie auto zle :D

Np ostatnia spalinowke mam pol roku i juz sie jej pozbylem bo sie zafixowalem na elektryki i juz nie chcialem jezdzic swoim samochodem mimo ze jest swiezy, wypasiony i ma super silnik spalinowy.
 

marcinb

Member
W następnym kwartale lepsza bateria (być może), w następnym model Y z Berlina, tańszy (być może), w następnym model S (być może), a potem może Cybertruck? Może sieć ładowania się rozwinie? A może dodadzą podgrzewaną kierownicę do 3SR+, więc poczekam i zaoszczędzę?
Miałem tak z kupowaniem iPhone. Teraz nie, bo po premierze nowe są drogie, i stanieją, Potem nie, bo zaraz jest premiera nowego i wtedy stare stanieją. W następnym może notch zniknie. A może baterię poprawią. A może aparat poprawią. I tak w kółko.
Szaleństwo.
z iPhone i z Teslą jest jeszcze jedna sprawa: walka z niezależną obsługą serwisową, co koniec końców jest problemem dla użytkownika. Ja z iPhone też tak miałem. Ale potem jeszcze miałem tak, że iPhone 5S miał wystarczające funkcje i żaden nowszy model nie oferował nic co mi było potrzebne. Mam chyba 9 letniego 5S, co rok kupuję do niego od Chińczyków baterię, bo odkąd naprawiłem go inaczej niż w autoryzowanym, straciłem dostęp do oryginalnych baterii.

Naturalnie z Teslą aż tak to nie będzie, bo bez dostępu do superchargerów da się żyć, a sam fakt, że auto kosztuje 200tys zł i więcej za sztukę sprawaia, ze jest w tych samochodach dostateczna wartość, by inwestowanie pieniedzy w serwis takich aut miało sens ekonomiczny.

No i to jest przy okazji mocny plus iPhonów i Tesli. Przez hypa na te produkty opłaca się do nich robić części, narzędzia serwisowe. Do telefonu np LG za 400 zł ze świecą szukać serwisu który ma części na stanie (duże rozdrobnienie runku), a same części są b. drogie. Części do droższych iPhonów są tańsze, bo obraca się nimi na setki sztuk rocznie w jednym tylko serwisie.

A co do "lepszej opcji". Jak auto jeździ i ma rozsądny zasięg, mieści wszystkich pasażerów to ja już jestem zadowolony, nic lepszego mi nie potrzeba. A tempomat to ma teraz każde auto. Inna sprawa, że nie istnieje BEV który spełnia moje oczekiwania co do zasięgu i liczby pasażerów.
 
Top